Na cały 2016 roku Wrocław stał się stolicy kultury. Europejską Stolicą Kultury. W związku z tym, w stolicy Dolnego Śląska uczestniczyć można w wielu wystawach – takich jak choćby niesamowitym pokazie dzieł współczesnych, który od 23 sierpnia podziwiać będzie można w Pawilonie Czterech Kopuł.

Kolekcja Ericha MarxaNikt, kto interesuje się nowoczesnym wcieleniem malarstwa nie powinien Wrocławia pominąć tej jesieni. Od końca sierpnia do 22 stycznia podziwiać tam będzie można bowiem kolekcję Ericha Marxa, na którą składają się dzieła wybitnych artystów takich jak Warhol, Kiefer, Rasuschenberg czy Beuys. Na co dzień znajdują się w berlińskim Hamburger Bahnhof, czyli oddziale Nationalgalerie. Wśród pięćdziesiątki prawdziwych perełek malarstwa nowoczesnego znajdą się takie dzieła jak Multicolored Marlin, Diamond Dust Shoes czy Camouflage Warhola. Podziwiać będzie można także prace polskich artystów: Sasnala oraz Rogalskiego.

WarholZbiór Marxa to doskonały przykład profesjonalnej strategii kolekcjonerskiej, a także tego, jak prywatni miłośnicy malarstwa mogą współpracować z instytucjami muzealnymi w celu promocji sztuki. To bowiem przekazana w długoletni depozyt berlińskiego muzeum kolekcja stała się fundamentem funkcjonowania instytucji, która do czasu jej pozyskania, nie posiadała dzieł sztuki współczesnej.

Kolekcja ta została zapoczątkowana pod koniec lat 60. zeszłego wieku. Marx pierwsze dzieła zdobywał kierując się wyłącznie swoją własną intuicją oraz upodobaniami. Uznawszy jednak, iż budowa prawdziwego, liczącego się zbioru wymaga czegoś więcej niż miłości do sztuki i zasobnego portfela, rozpoczął współpracę z marszandem i jednocześnie krytykiem sztuki Heinterem Bastianem, który do jego poszukiwań dołożył wiedzę, konsekwencję oraz umiejętności wyboru tych obrazów, które współgrałyby ze zgromadzonymi dziełami i stanowiły spójną całość. Zajął się on zarówno wyszukiwaniem perełek malarstwa jak i nawiązywaniem kontaktów z twórcami – udało mu się doprowadzić do spotkań Marxa z Warholem, Twomblym i Beuysem. Dzięki wizytom w pracowniach, dyskusjom oraz bardziej prywatnej, osobistej relacji z artystami, kolekcja Marxa nabrała zupełnie innego wymiaru – emocjonalnego oraz indywidualnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *