ottomaniaPogoda na początku wakacji nie sprzyja polegiwaniu na plaży, więc aby nie zmarnować tego czasu, warto wybrać się muzeum. Co warto zobaczyć w Krakowie?

Oto subiektywny przegląd wakacyjnych rekomendacji kulturalnych.

Zagubić się w malarstwie

Wakacyjną wędrówkę warto rozpocząć od instalacji Leona Tarasewicza, która została ustawiona przed gmachem Muzeum Narodowego w Krakowie. Ci, którzy odwiedzili kiedyś galerię sztuki polskiej XX wieku, zapewne znają ten lustrzany labirynt Tarasewicza składający się z żółtych słupków pomalowanych w kolorowe pasy. Nowa aranżacja sprawia jeszcze większe wrażenie i spełnia wolę autora, który powiedział kiedyś:

Marzy mi się obraz, w którym mógłbym całkowicie się zanurzyć

W sztukę Tarasewicza będzie można zanurzać się zupełnie za darmo do 13 września. Zapraszam także na lipcowe wydarzenia towarzyszące.

Ottomania w światowym malarstwie

Gdy znajdziemy się już pod gmachem MNK, koniecznie musimy wejść do środka, by spotkać się z kulturą orientu na płótnach wielkich mistrzów światowego malarstwa. Dzieła Dürera, Memlinga, Belliniego, Tintoretto, Veronesego można podziwiać na otwartej niedawno wystawie „Ottomania. Osmański Orient w sztuce renesansu”. Turcja na wyciągnięcie ręki i to bez wyjeżdżania z miasta.

Niezwykły człowiek i niezwykłe wystawy

Skoro już poznamy smak tureckiego orientu, dlaczego byśmy nie mieli polecieć dalej na Wschód. W Kamienicy Szołayskich trwa właśnie wystawa: „Niech żyje sztuka! Kolekcja Feliksa Jasieńskiego. Od Japonii do Europy. Rzeczy piękne i użyteczne”. Na prezentowane eksponaty z kolekcji tego niezwykłego kolekcjonera, mecenasa i znawcy piękna składają się obrazy, rzeźby, drzeworyty, a także ceramika, tkaniny, meble i militaria. Warto przekonać się, jak oryginalny gust miał Jasieński i co zyskaliśmy, dzięki jego kolekcji, która o mały włos nie trafiła by do Warszawy.

Nie wychodząc z budynku możemy zwiedzić kolejną wystawę, która została zorganizowana z inspiracji kolekcją Jasieńskiego. Mowa o wystawie „Grafika francuska od impresjonizmu do art. nouveau”, na której zaprezentowano ponad 300 dzieł francuskich artystów tworzących na przełomie XIX i XX wieku. Wśród nazwisk autorów wystawianych prac, których nie sposób wymienić, znajdują się wszystkie najbardziej znane i charakterystyczne dla epoki modernizmu. Koniecznie!

Wróblewski według Wajdy

Jeśli mówimy o Jasieńskim, to nie sposób wspomnieć o Mandze, czyli Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej. Warto wybrać się do nowo otwartej Galerii Europa-Daleki Wschód, która ma stać się ośrodkiem jednoczenia kultury europejskiej i azjatyckiej. Jest to miejsce godne zobaczenia tym bardziej, że trwa tam wystawa Wróblewski według Wajdy, na której zostały zaprezentowane prace tego wciąż mało znanego powojennego malarza wybrane przez jednego z założycieli Muzeum Manggha w Krakowie. W ten sposób będziemy mieli okazję lepszego zrozumienia twórczości filmowej Wajdy, który wielokrotnie tworzył pod wpływem obrazów Andrzeja Wróblewskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *