Weekend ze sztuką w Mediolanie

Galerie sztuki wystawiają na całym świecie miliony obrazów.

Wiele z nich jest tak znanych, że  na pewno chcielibyśmy zobaczyć  je w oryginale, ujrzeć na własne oczy swoje ulubione dzieła to  przeżycie jedyne w swoim rodzaju. Często lecimy lub jedziemy do jakiegoś miejsca tylko po to aby zobaczyć ukochany obraz.
W dobie tanich linii lotniczych wypad na weekend ze sztuką to żaden problem.

Wybieramy lot do Mediolanu lub Bergamo i  na Via Brera w Pinakotece Brera , niedaleko słynnej katedry Duomo w centrum Mediolanu, możemy zobaczyć dzieła Canaletta, Caravaggio i Rafaela.
Nasza uwagę zwraca jednak mały obraz (60 x 80 cm) Andreii Mantegny, Opłakiwanie Chrystusa.
Na obrazie w słynnym skrócie widzimy ciało Chrystusa , na pierwszym planie znajdują się jego stopy, potem wystająca klatka piersiowa , dalej twarz. Ciało zajmuje cały obraz, który namalowany jest różnymi odcieniami szarości z małym dodatkiem beżu , jego realizm robi wielkie wrażenie.
Przed tym obrazem można spędzić wiele minut przyglądając się  fałdom na tkaninie którą przykryte są nogi Chrystusa lub próbując się domyśleć kogo przedstawiają dwie kobiecy w prawym, górnym rogu obrazu.
Może to Matka Boska i Magdalena ?
Obraz Opłakiwanie Chrystusa to prawdziwy kunszt malarski.
Drugim ciekawym  obrazem w Pinakotece Brera, jednym z najsłynniejszych obrazów w historii włoskiej sztuki,  jest Il Bacio -Pocałunek namalowany przez Francesco Hayeza.
W półmroku, w zakamarku średniowiecznego zamku całuje się zakochana para. Kobieta w szale namiętności przechyla się do tyłu, mężczyzna próbując ją podeprzeć wysuniętą nogą oparta o stopień schodów.
Nie możemy oderwać od nich oczu, nie ma drugiej tak namiętnej i pasjonującej sceny  pocałunku w historii sztuki.
Nie na darmo  obraz zostł nazwany „Klejnotem Romantyzmu”.
Hayez namalował w 1861 roku cztery wersje pocałunku ale ta z kobietą w pięknej niebieskiej sukni i mężczyźnie w czerwonym płaszczu jest najsłynniejsza.
Niebiesko-czerwona para  na tle beżowo-szaro-brązowego tła to kontrast godny mistrza.
Firma Mondopuzzle produkuje puzzle z tym obrazem w wersji 1000 i 2000 elementów , po ułożeniu sklejamy obraz i reprodukcja gotowa.

Prowokująca Olimpia z obrazu Maneta

Edouard Manet( 1832-1883) po skandalu związanym          z  wystawieniem w Salonie Paryskim w 1863 roku obrazu „Śniadanie na trawie ” zdecydował się pokazać w tym samym Salonie w 1865 roku kolejny obraz z młodziutką, roznegliżowaną Victorine Maurent. Ulubienica artysty  pozowała mu przez kilkanaście lat (1862-1874), jej wyzywające ciało o perłowym odcieniu oburzyło mieszczańskie społeczeństwo oglądające prowokujący obraz „Olimpia”

„Olimpia” była powodem kolejnego skandalu mimo tego, że Manet malując ten obraz wzorował się  na słynnym obrazie Tycjana „Śpiąca Wenus z Urbino”.

Największe zgorszenie w historii malarstwa spowodowała naga kurtyzana leżąca na szezlongu ubrana tylko w bransoletę, kokardkę na szyi oraz  kwiat we włosach.

Jej łono przykryte jest dłonią ale z nóg spadają jej pantofelki symbolizujące namiętność i rozpustę.Kobieta leży na pięknej , zapewne jedwabnej pościeli. Pościel jest wyzywająco pomięta  a nagie ciało na kwiecistym, kaszmirowym szalu niedbale zwisającym na podłogę wyciągnięte jest w geście oczekiwania na          kochanka,wyzywające oczy Olimpii patrzą oczekująco…

W nogach kurtyzany po dokładnym wpatrzeniu się w róg obrazu widać czarnego kotka, którego dokładnie widać na szkicu obrazu.

Manet malując „Olimpię” wzorował się na słynnym obrazie Tycjana „Śpiąca Wenus z Urbino”, gdzie w rogu obrazu zamiast kotka w nogach Wenus znajduje się śpiący piesek.

Obraz był również prowokujący z powodu czarnoskórej służącej, którą Manet ubrał w suknię o podobnym kolorze jak pościel i ciało kurtyzany oczekującej na klienta. Kobiety patrzą na siebie porozumiewawczo kiedy służąca podaje Olimpii piękny bukiet, wskazuje to na zażyłość pomiędzy kobietami.

Manet pokazuje w ten sposób istniejący od 1846 roku nowy trend, w tym roku zabroniono niewolnictwa w francuskiej koloniach, był to  trend ” wolnej czarnej kobiety „.

Skandal i ostra krytyka obrazu spowodowały, że Manet wyjechał na kilka lat do Hiszpanii gdzie jego gust i poglądy  zostały docenione przez hiszpańskie elity i malarza Francisco Goya.

Po śmierci Edouarda Maneta  jego przyjaciel Claude Monet złożył  hołd artyście zbierając przez kilka miesięcy pieniądze na zakup obrazu „Olimpia”

W 1890 roku odkupił obraz od wdowy po Manecie za kwotę 20 tysięcy franków i podarował go Muzeum Narodowemu Francji.

Aktualnie obraz znajduje się w Muzeum d’Orsay w Paryżu.