Bez nich nie byłoby Picasso, Warhola…

Fowizm nie narodził się z niczego – choć pozornie dzieła tego nurtu wydają się być tak bardzo oderwane od rzeczywistości. Był odpowiedzią na malarstwo fin-de-siècle, przesyconego niepokojem o przyszłość, mrocznego i pełnego tajemnic symbolizmu. Jako dziecko nadziei, która związana była z przyjściem nowego wieku, był ucieleśnieniem tego co żywe – „dziką bestią” malarstwa. Czytaj dalej