Najdroższe jaja wielkanocne na świecie

third imperial egg

third imperial eggWielkanoc 1887 roku w carskiej Rosji. Aleksander III Romanow jak zawsze w święta wręcza gustowny prezent swojej żonie, Marii Fiodorownej. Stworzył go uwielbiany przez carycę złotmistrz, dowcipny i utalentowany Piotr Karol Fabergé. Jego cyzelowane dzieło to niewielkie jajko, wykonane z żółtego złota, inkrustowane diamentami i szafirami, ustawione na piedestale. Żona otwiera je i spogląda na umieszczony w środku miniaturowy złoty zegarek, grawer na jego kopercie brzmi „Vacheron Constantin”.

Zbliżają się Święta Wielkanocne 2014 roku. Pewien Amerykanin bezowocnie szuka nabywcy, zakupionego na targu staroci, drobiazgowego dzieła sztuki jubilerskiej. Kiedy traci ostatnią nadzieję na to, że sprzeda zdobycz z zyskiem, wpisuje do internetowej wyszukiwarki frazę: „jajo Vacheron Constantin”. Trafia na emocjonujący ślad. Robi zdjęcia i leci do Londynu. Tam firma jubilerska Wartski poddaje przedmiot analizie, stwierdzając oryginalność. Odnalazło się Trzecie Imperialne Jajo Wielkanocne.

Pierwsze jajo car sprezentował żonie w 1885 roku. Było ono wykonane z żółtego złota i pokryte białą emalią. Mistrz skopiował francuski odpowiednik, który znajdował się na dworze duńskim rodzinnym domu Marii. Aleksander tym samym wypełniał tradycję obdarowywania się świątecznymi prezentami, w której wychowała się jego małżonka. Istotą jajek Fabergé jest niespodzianka. Otwiera się ono jak matrioszka, odsłaniając kolejne drogocenne podarunki.

Nurtuje jedno pytanie: dlaczego handlarz złomem złota najpierw kupił jajo za bezcen, a potem nie mógł znaleźć nabywcy? Tak naprawdę średnia wartość jubilerska jaj Fabergé jest niewielka i wynosi zaledwie (sic!) kilkanaście tysięcy dolarów. A to dlatego, że rodzaje kruszców, które zostały użyte do produkcji dzieła sztuki nie są zbyt wyszukane. Amerykanin po prostu przeszacował jego wartość. Nikt nie rozpoznał w jaju oryginalnego wytworu pracowni mistrza Fabergé, gdyż od tego czasu powstało wiele kopii, fałszywek i reprodukcji. Jednak na właściwą wartość cudeńka, czyli około 99% ceny aukcyjnej, składa się autorski projekt, misterne wykonanie i niezwykła historia, sięgająca czasów XIX-wiecznej carskiej Rosji. Obecnie te dzieła sztuki jubilerskiej posiadają najbogatsze i najbardziej znaczące osobistości świata, a same jaja stały się kultowe. Z roku na rok ich ceny rosną horrendalnie, zaś znalezione trzecie jajo oszacowano na ponad 30 mln dolarów.

Spektakularne odnalezienie wielkanocnego prezentu Romanowów w praktyce pokazuje złożoność odbioru wartości arcydzieł. Ale to chyba jest najbardziej pociągające dla kolekcjonerów i stanowi o nieuchwytności piękna oraz jego bezcenności. Informacja dla wytrwałych – wciąż nie odnaleziono kilku mistrzowskich produktów Fabergé, więc każdy ma szansę z miejsca stać się multimilionerem. Ale czy prawdziwy miłośnik sztuki nie wolałby zachować go dla własnej, osobistej adoracji?