colin thompsonKto nie zna grafik Colina Thompsona, właśnie ma okazję to zmienić. Artysta nie jest wprawdzie dobrze znany w Polsce, jego twórczości warto przyjrzeć się jednak nieco bliżej.

Colin Thompson tworzy kolorowe, pełne życia obrazki, z których później powstają puzzle. Układanki te nie są jednak byle jakie – poradzą sobie z nimi tylko najwytrwalsi. W dziełach Thompsona pełno bowiem szczegółów, barw i miniaturowych elementów, których dopasowywanie może wzbudzić tyle samo euforii, co gniewu. Lepiej się jednak nie złościć, gdyż wysiłek wart jest późniejszej satysfakcji.

Mozaika z domowych przedmiotów

Co przedstawiają Thompsonowskie grafiki? Wśród misz-maszu mozaikowych elementów można dopatrzyć się szczególnie książek. Artysta żywi chyba wyjątkowe zamiłowanie do literatury, gdyż grube woluminy zajmują znaczną część jego obrazów. Prócz nich, zaszczytne miejsce zajmują jednak także inne przedmioty. Najczęściej są to różnego rodzaju dziecięce zabawki, zwierzęta, postaci, a nawet ubrania. Grafiki Thompsona przypominają nieco wesołe kolaże, które można dosłownie odkrywać godzinami. Każdy z nich ma swoją tematykę i wyjątkowy klimat – ogród, hobby (np. wędkarstwo), Boże Narodzenie, dziecięcy kącik zabaw, domowa biblioteka i wiele, wiele innych.

Im mniej, tym lepiej

Zamiłowanie Thompsona do szczegółowości i drobnych elementów da się zauważyć, patrząc nie tylko na same obrazy, ale też na puzzle, powstające na ich podstawie. Artysta współpracuje m.in. z firmą Ravensburger, która reprodukuje jego dzieła na układankach. Jedną z większych grafik podzielono bowiem aż na 5 tysięcy elementów, podczas gdy najbardziej okazałą – na 18 tysięcy pojedynczych fragmentów układanki. Pewnego wieczoru sami możemy zabawić się więc w artystów, próbując połączyć ze sobą maleńkie, kolorowe puzzle – to, co otrzymamy, przejdzie nasze najśmielsze oczekiwania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *