Jest coś takiego w puzzlach artystycznych – czyli układankach z dziełami malarzy tak historycznych jak i współczesnych – co sprawia, iż sztuka staje się czymś innym niż podziwianiem obrazów zamkniętych za szybą. Tu sztuka przestaje być świętością, której nie można dotknąć, którą obserwować z nabożną czcią można jedynie z oddali. Sztuka w kawałkach trafia w nasze ręce i daje się poznać.

A jeśli już coś brać w swoje ręce, obracać, przekręcać i podziwiać to obrazy impresjonistów! W nurcie tym bowiem każdy ruch pędzlem wydaje się być inny, każda kreska, każda kropka, każdy najmniejszy element wydaje się decydować o końcowym efekcie. Aby wyczuć wszystkie niuanse obrazu – grubość pędzla, siła z jaką był naciskany czy zamaszystość ruchów, nie można poprzestać na pobieżnej obserwacji. Trzeba do obrazu wejść – poznać go od deski do deski.

Maki puzzle
źródło: http://www.art-puzzle.pl/

I czy nie pięknie byłoby w świat obrazów impresjonistycznego mistrza – Claude’a Moneta? Wkroczyć na wspaniałą łąkę pełną maków i dołączyć do spacerujących dam z parasolkami? Wspaniale! Dzieło Maki w pobliżu Argentuli to bowiem jeden z tych obrazów, którego zapomnieć nie sposób. Kompozycja ta jest przecież impresjonistycznym arcydziełem – rozpływającymi się w słońcu i powietrzu kolorowymi plamkami, drżącym obrazem czegoś, co istniało przez krótką chwilę. Krajobrazy takie jak ten nie są przecież wiernymi kopiami obserwowanego pejzażu – to nie historyczne fotografie miejsc i ludzi. To wspomnienia zapisane pędzlem. Krótkie, ulotne i magiczne.

Kompozycja Moneta to także arcydzieło niebywale wyważone – ciepłe barwy kwiecistej łąki zrównoważone są chłodnymi odcieniami nieba i mocnymi kolorami postawi kobiet i dzieci. Paleta barw, z jakiej skorzystał tu Monet wydaje się zresztą bardzo zbliżona do najbardziej znanego jego dzieła. Tego od którego wszystko właściwie się zaczęło. Impresja, czyli wschód słońca, choć bowiem prezentuje temat zgoła odmienny, także grzeje intensywnymi pomarańczami nieba oraz chłodną taflą morza.

Właśnie z powodu tej cudnej mozaiki barw, tych niezwykłych efektów świetlnych i niemożliwego do opisania wrażenia, jakie robią rozedrgane płótna impresjonistów, nie sposób poznać je po spacerze w Muzeum D’Orsay. Zasługują one na naszą uwagę i kontemplację. Nie bójmy się więc chwycić je w ręce i ułożyć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *