W 1839 roku narodziła się jedna z największych legend malarstwa – Paul Cézanne. Chociaż jego życie usiane było porażkami i zwieńczone brakiem akceptacji przez salony artystyczne, to on nie poddawał się i pracował tym ciężej, im bardziej go krytykowano.

Dzieciństwo Paula nie było łatwe. Jego ojciec był kapelusznikiem, a matka pracowała fizycznie. Nie mieli oni ślubu. Wszystko to sprawiało, że od małego wytykano go palcami. Jednak będąc 13 latkiem w Kolegium Burbońskim, spotkał Emila Zolę, który zostanie wielkim pisarzem. Dwaj przyszli artyści bardzo się zaprzyjaźnili i nawiązali więź, która będzie trwała latami. Cztery lata później zapisuje się do szkoły rysunku. Jednak to dla niego za mało. On chce wyjechać do Paryża, żeby podziwiać arcydzieła Luwru. Niestety nie może się poświęcić sztuce całkowicie. Ojciec każe mu podążać za karierą prawniczą.

W wieku 22 lat wyjeżdża do stolicy i może spełniać swoje marzenia. Zapisuje się tam do Akademii Suisse, gdzie ćwiczy rysunek. Wtedy napotyka pierwsze problemy warsztatowe. Kompozycja i użycie farb nie są takie łatwe jak mu się wydawało. Jednak ogromnym nakładem pracy przezwycięża te problemy. Przygotowuje się także do egzaminów na Akademię Sztuk Pięknych, których niestety nie zdaje. Nie uważa on tego jednak za swoją porażkę. W tamtych czasach dużą furorę robili Courbet i Delacroix, którzy stali w opozycji do bezdusznego malarstwa akademickiego. Cézanne dostrzega w tym swoją szansę.

Zaczyna obarcać się w kręgach buntowniczych artystów. Zaprzyjaźnia się z Pissarro i Renoirem. Wielkie wrażenie na nim, jak i na całym Paryżu, robi Śniadanie na trawie Maneta. Paul maluje bardzo stanowczo i szorstko. Pokazuje w tym swój ogromny temperament. Jednak pomimo tak bardzo zindywidualizowanego stylu nie zostaje doceniony przez środowiska salonowe. Zmęczony tym ciągłym odrzuceniem wyjeżdża do Prowansji. Tam maluje wielkoformatowe pejzaże. Po pewnym czasie wraca do Paryża.

Pod koniec lat sześćdziesiątych XIX wieku grupa buntowniczych artystów spotykających się w kawiarni Batignolles powiększa się. Jednak tylko Paul nie jest wśród nich docenionym artystą. Pełny rozgoryczenia zamyka się więc w swojej pracowni. Pracuje tam nieustannie kierowany głodem aplauzu. W latach siedemdziesiątych przekierowuje swoje zainteresowanie na martwą naturę i pejzaże. Dzieła z tego okresu są podwalinami pod malarstwo XX wieku. Będą wzorami dla Picassa i Matisse’a. W tym czasie Pissarro udzielił kilku cennych rad Cézannowi na temat perspektywy i doboru barw. Okres ten zaskutkował pierwszymi dużymi zarobkami z malarstwa. Pierw doktor Gachet, a później ojciec Tanguy kupują pełni zachwytu jego dzieła. Jego kariera się rozpędza. Paul ma swoją wystawę w 1874 roku u fotografa Nadara. Ponownie wraca na prowincję, gdzie dalej maluje pejzaże i martwą naturę, a także portretuje swoją żonę. Żyje w spokoju, ceniąc dobrą pracę zgodnie z filozofią przekazaną mu przez Pissarra. W trakcie lat osiemdziesiątych powstaje wiele wersji Góry Świętej Wiktorii – znanej serii Cézanna. Jego paleta staje się bardziej stonowana, a warsztat ma już tak udoskonalony, że maluje bezbłędnie. Wtedy też poznaje innych eksperymentatorów  m.in. Vincenta van Gogha i Paula Gauguina -sprawiają na nim wrażenie szaleńców, więc nie nawiązuje z nimi bliższych relacji.

Pod koniec życia Paul zyskuje uznanie. Maurice Denis maluje Hołd dla Cézanna. W 1895 roku Ambroise Vollard organizuje dla niego pierwszą prawdziwą wystawę. Jest to zasłużona wdzięczność świata za piękno jakie stworzył. Maluje on sceny rodzajowe, prostych ludzi. Kąpiące się kobiety czy grający w karty mężczyźni to kolejne motywy, które w jego wykonaniu zapisują się na kartach historii malarstwa. W 1905 roku czeka go niezwykle miłe zaskoczenie. Salon Jesienny postanawia wystawić ponad trzydzieści jego prac. Niestety rok później umiera na zapalenie płuc. Pozostanie zapamiętany jednak jako mistrz i stanie się inspiracją dla kolejnego pokolenia malarzy buntowników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *