doodleJeśli nie wiecie co to doodle, przyjrzyjcie się sztuce Jona Burgermana. Tych kolorowych, dziwacznych postaci nie można pomylić z niczym innym.

Kartka z zeszytu

Jon Burgerman urodził się w Anglii i tam ukończył uniwersytet. Obecnie artysta mieszka w Nowym Jorku. W przeciwieństwie do tego, co zaśpiewałby Sting, Burgerman nie czuje się tam jednak obco. Najlepszym na to dowodem jest są jego rysunki, mające iście amerykański charakter. Doodle były z początku utożsamiane z niedbałymi ilustracjami, robionymi podczas wykładu na marginesie zeszytu. Tworzenie doodli pozwalało wielu z nas bardziej się skupić lub wręcz przeciwnie – odpłynąć w świat marzeń. Ci, którzy tę “sztukę” uprawiali bardzo namiętnie, rysowali z coraz większą dbałością o każdy szczegół. Podobnie postępował chyba Jon Burgerman, bo jego doodle to coś znacznie więcej, niż kwiatki i imię ukochanej na podartej kartce.

Od święta i nie tylko

Doodle już jakiś czas temu przyjęły się jako pewien początkujący nurt w nowoczesnej grafice. Tak rozumiane doodle widzimy np. wchodząc w wyszukiwarkę Google, kiedy jest akurat jakieś święto. Sześcioliterowy napis przybiera wtedy najbardziej wymyślne kształty, najczęściej animowane. W swobodny sposób nawiązują one do symboliki danego święta, przypominając także słabo zorientowanym, który mamy dzień miesiąca. Humorystyczny charakter Googlowskich doodli poprawia nam wszystkim nastrój, kiedy tylko otwieramy przeglądarkę. Grafika Jona Burgermana również opiera się na założeniu, że doodle mogą być swobodnym nawiązaniem do różnorodnych sytuacji. Humorystyczne postaci, stworzone przez Burgermana z wielką chęcią wykorzystywane są przez reklamodawców. Artysta ma za sobą współpracę z gigantami, takimi jak Pepsi, Adidas, Nike czy Nokia.

Stylistyka doodli Burgermana przypomina nieco dziwaczne kreskówki z Cartoon Network. Nie zawsze są one ładne, ale nie można odmówić im unikalności. W przeciwieństwie jednak do postaci ze słynnego kanału, doodle Burgermana są raczej przyjacielskie, aniżeli skłonne do przemocy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *