Malarstwo Paula Klee to coś co można bądź kochać do nieprzytomności, bądź nienawidzić. Ci co nienawidzą zwykle po prosu nie rozumieją obrazów tego wybitnie uzdolnionego artysty. A rzeczywiście, dzieła Klee to twory niezwykłego umysłu – nieszablonowego, niczym nieograniczonego i przede wszystkim niezwykle twórczego.

Malarzem został z prawdziwego wyboru – natura nie szczędziła mu bowiem talentów. Jako dziecko wychowane w muzycznej rodzinie, świat dźwięków i muzyki był mu od najwcześniejszych lat tak samo bliski jak rysunek. Bardzo więc możliwe, iż gdyby właśnie muzykę wybrał, zostałby i wybitnym artystą w tej dziedzinie – zdecydował się jednak na malarstwo. I miał słuszność!

Decyzję o studiowaniu malarstwa podjął zaraz po maturze – z rysowaniem właściwie nigdy się nie rozstawał. Malował na marginesach zeszytów, kartkach. Po prostu wszędzie. Akademickiego malarstwa zaczął uczyć się w Monachium, szybko jednak zaczął się nudzić. To nie było to czego szukał, rzucił więc Uniwersytet i zaczął samodzielną naukę. Zaczynał od rysunków i rycin bardzo charakterystycznych, przez co zapewne niewielu potrafiło w pełni je docenić. Kariera Klee jednak w końcu rozkwitła – kiedy to w 1910 r. w berneńskim Kunstmusem zorganizowano pierwszą wystawę jego prac.

Paul Klee, Owca
Paul Klee, „Owca” – źródło: http://www.art-puzzle.pl/

Prac zresztą bardzo wyjątkowych – Klee od początku był artystą nietuzinkowym i niepowtarzalnym do tego stopnia, iż nie da się powiedzieć jasno i otwarcie jaki nurt sztuki reprezentował, choć blisko było mu do ekspresjonizmu, surrealizmu i kubizmu. W jego obrazach zauważyć można przedstawienia i ikonografię całkowicie indywidualną, charakterystyczną wyłącznie dla niego. Jego malarstwo otwarte było na cały świat – zauważyć można przemożne wpływy wielkich kultur starożytnych oraz bliskowschodnich. Szczególne wyraźnie widać fascynację muzyką – odwoływał się często do asocjacji muzycznych, jego abstrakcyjne obrazy zaś często budowane były na zasadzie polifonii oraz wariacji lirycznych. Jak nikt inny potrafił także zatrzeć oczywiste różnice między malarstwem figuratywnym a abstrakcyjnym – świetnym tego przykładem jest stosowanie falistych linii, ograniczających pasma barwne, jak choćby w znanym obrazie „Owca” czy też „Ad Parnassum”, które choć same w sobie nie stanowią figury, wpisują się jej obraz.

Jak sam pisał:

Sztuka jest podobna do aktu stworzenia. To symbol, tak jak świat ziemski jest symbolem kosmosu” Sztuka wychodzi poza przedmiot, zarówno poza to, co rzeczywiste, jak i to, co wyimaginowane. Sztuka prowadzi nieświadomą grę z rzeczami ostatecznymi, a jednak naprawdę ich dosięga. Podobnie jak dziecko naśladuje nas w swojej zabawie, tak my w tej grze, jaką jest sztuka, naśladujemy siły, które stworzyły i stwarzają świat”

– i chyba nikt lepiej nie potrafiłby powiedzieć co było istotą jego twórczości. Świadome, choć całkowicie indywidualne, odtwarzanie świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *