Z czym kojarzy Wam się Lotto? Z pewnością głównie z loterią, w której można wygrać miliony. Przez wiele lat na świecie nikt nie wiązał tego słowa z nazwiskiem genialnego, późnorenesansowego twórcy. Lorenzo Lotto przez 300 lat czekał na odkrycie, a w tym roku mija 460 lat od jego śmierci.

Zwiastowanie 1527
Zwiastowanie, ok. 1527

Lorenzo Lotto urodził się ok. 1480 w Wenecji i zmarł w 1556 w Loreto. Przez swoje życie wielokrotnie zmieniał miejsce zamieszkania i pracował głównie na prowincji, niekiedy tylko powracając do miasta kanałów. Przez ponad 300 lat był on zupełnie zapomniany i nikomu nieznany. Dopiero w 1887 roku odkryto jego testament, a później księgę rachunkową. Od tego czasu rozpoczętą identyfikację jego dzieł, które do tego czasu przypisywane były Giorgionemu i Hansowi Holbeinowi ze względu na podobieństwo dzieł. Tak naprawdę jednak styl Lotta jest bardzo specyficzny i dosyć zaskakujący jak na malarstwo renesansowe.

Lukrecja

Lukrecja, 1528-30
Portret kobiety zainspirowany Lukrecją, ok. 1528-30

Lorenzo Lotto sprawdzał się przede wszystkim w dziełach dewocyjnych – podobno był zresztą bardzo religijny. Artysta tworzył także świetne portrety, w których oprócz bohatera umieszczał detale, rekwizyty i symbole, które dziś są trudne do rozszyfrowania. Oprócz tego malarz zwykł przedstawiać portretowanego nie w statycznej pozie, ale w ruchu lub z wymownym spojrzeniem czy gestem. Jednym z bardziej znanych płócien jest portret Lukrecji. Na obrazie piękna i modna kobieta ubrana w teatralny strój Lukrecji odchyla się od widza i całą swoją pozą wskazuje trzymany w ręce szkic. Obrazek to prawdopodobnie rzymska heroina, która samobójstwem ratuje honor i cnotę, unikając gwałtu ze strony syna Tarkwiniusza Pysznego. Napis na kartce głosi „Nec vlla impudica Lucretiae exempio vivet” (Niech żadna nieskromna nie powołuje się na przykład Lukrecji). Czy to symbol małżeńskiej wierności, czy przestroga przed zdradą?

Sikam na szczęście

Venus i Kupidyn
Wenus i Kupidyn, ok 1540

Zupełnie zaskakującym dziełem jest Wenus i Kupidyn. To pełen alegorii obraz, w którym piękna bogini błogosławi pomyślności małżeństwa. Niektórzy uważają, że może to być nawet portret panny młodej. Scenę wypełniają symbole płodności (muszla) i wierności małżeńskiej. Dlaczego rozweselony i rubaszny Kupidyn sika poprzez wieniec z mirtu (oznacza płodność) na boginię miłości? Ta kuriozalna scena współcześnie może budzić co najmniej zdziwienie, jednak w XVI wieku dziecko oddające mocz było symbolem szczęścia. Zwróćmy uwagę, że Kupidyn sika wprost do łona kobiety. Trudno o bardziej jednoznaczną wymowę dzieła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *