Kobiece postacie od zawsze fascynowały artystów. I nic w tym dziwnego, bo przyciągają one swoim czarem i tajemniczością. Dziś ich wdziękiem dają się zauroczyć fotograficy, kiedyś pozowały one malarzom, którzy zgrabnymi pociągnięciami pędzla zamykali ich piękno w obrazach. Jednym z twórców, którego szczególnie urzekły kobiety, był John William Waterhouse – brytyjski malarz żyjący na przełomie XIX i XX wieku.
Zapach róż

Waterhouse urodził się w Rzymie w 1849 roku, a zmarł w 1917 roku w Londynie. Był przedstawicielem prerafaelitów i neoklasycystą. Kiedy John miał 5 lat, jego rodzina przeprowadziła się z Rzymu do Londynu. Co ciekawe, Waterhouse malarstwo miał “w genach”, bo gdy był dzieckiem, pobierał lekcje rysunku od swego ojca Williama. W roku 1870 zaczął uczęszczać do Królewskiej Akademii Sztuki w Londynie.

Waterhouse szczególnie upodobał sobie przedstawianie kobiet. Bohaterkami jego obrazów były damy znane z mitologii i literatury, ale nie tylko – w wielu dziełach możemy dopatrzyć się zwykłych kobiet z życia codziennego. Przykładem takiego obrazu jest “Dusza róży”, na którym rudowłosa piękność opiera się o ceglany mur, z którego wyrastają kwiaty. Prawą dłonią podnosi kwiat, kierując go ku twarzy, by móc wdychać jego zapach. Po języku jej ciała możemy poznać, że róża ma piękny, oszałamiający zapach. Kobieta czuje go całą sobą, przymykając oczy i unosząc lekko głowę. Po tym, jak zmyślnie Waterhouse uwiecznił tę chwilę (czy to scena z prawdziwego życia?), widać, że artysta naprawdę potrafi oddać to, co najpiękniejszego w kobietach.

Malarska poezja

“Dusza róży” jest jednak mniej znanym dziełem artysty. Najwięcej mówiło się bowiem o obrazie “The Lady of Shalott”, przedstawiającym jedną z bohaterek opowieści o Królu Arturze i Rycerzach Okrągłego Stołu. Jak głosi legenda, Elaine z Astolat zmarła na łodzi unoszącej się na wodzie. Powodem jej śmierci była nieodwzajemniona miłość do Lancelota. Również tutaj Waterhouse mistrzowsko oddał emocje postaci – tym razem dramatycznie wręcz przepełnionej smutkiem. Inne znane dzieła artysty o tematyce kobiecej to m.in. “Ofelia”, “Święta Cecylia” czy “Hylas z nimfą”. Kobiety Waterhouse’a są pełne gracji i tajemnicze jednocześnie. Nie sposób przejść obok nich obojętnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *