Ostatnia wieczerza29 września obchodziliśmy 496 rocznicę urodzin Jacopo Tintoretta, którego twórczość zapowiada barokowe malarstwo. Jest on traktowany jako ostatni renesansowy artysta, chociaż w jego sztuce brakuje typowego klasycznego obrazowania z zachowaniem zasad ładu i harmonii. Wystarczy porównać jego Ostatnią wieczerzę ze słynnym dziełem Leonarda o tym samym tytule. Od bardzo energicznego stylu, żywych, nasyconych barw bywa nazywany Il Furioso. Postacie na jego obrazach są zawsze ujęte w przerysowanej, teatralnej pozie. Tintoretto zachwyca nie tylko niesamowitą energią bijącą z dzieł, ale także znajomością sztuki plastycznej – stosował nietypowe perspektywy i po mistrzowsku operował światłem.

Według najnowszych odkryć Miguela Falomira, kuratora wystawy w Muzeum del Prado z 2007 roku, jego prawdziwe imię brzmiało Jacopo Comin (od przyprawy – kumin). Jeszcze inne źródła podają nazwisko Robusti, którego używał w latach młodości. Robusti oznacza silny, mocny, a wzięło się w wyniku mężnej postawy jego ojca podczas obrony Padwy przed wojskiem cesarskim. Używany przez malarza w sygnaturach przydomek Tintoretto również został mu nadany za sprawą ojca, a konkretnie jego profesji. Stary Robusti – Giovani – zajmował się farbowaniem tkanin. Tintoretto to po prostu „farbiarczyk” lub „syn farbiarza”.

Jacopo Tintoretto urodził się w 1518 roku w Wenecji i z tym miastem związał swoje losy, jako jeden z głównych przedstawicieli szesnastowiecznej szkoły weneckiej. Młody Jacopo od początku wykazywał zdolności plastyczne. Pierwszym jego nauczycielem malarstwa, choć tylko przez kilka dni, był sam Tycjan. Według pogłoski mistrz był zazdrosny o talent swojego ucznia i dlatego wyrzucił go z pracowni. Bardzo możliwe, że Tycjanowi nie spodobał się niezależny styl Tintoretta i dynamiczny sposób rysowania.

Mimo wszystko Tintoretto na długo pozostawał pod przemożnym wpływem autora Wenus z Urbino. Drugim autorytetem dla młodego malarza był Michał Anioł. Czerpiąc z takich ambitnych wzorców Tintoretto mógł sam kształtować własny talent. W swojej pracowni umieścił napis, głoszący: „Projekt Michała Anioła i kolor Tycjana” („Il disegno di Michelangelo ed il colorito di Tiziano”). Trudno teraz powiedzieć, czy były to dowody uznania i szacunku dla mentorów, czy raczej podparcie się sławą mistrzów, by przyciągnąć kupców i mecenasów.

Il Furioso potrafił wykazać się pomysłowością nie tylko w dziedzinie plastyki. W 1560 roku pięciu prominentych włoskich malarzy zostało zaproszonych do stworzenia obrazu do jednej z sal Scuola di San Rocco, weneckiej siedziby Bractwa Świętego Rocha. Projekt miał przygotować także Paolo Veronese. Tintoretto zamiast konkursowego szkicu stworzył pełnowymiarowe dzieło. Artyści oburzyli się, ale Il Furioso zastosował pewien wybieg. Oddał bractwu obraz jak ofiarę (fundacja nie mogła odrzucać żadnego podarunku), w konsekwencji czego dzieło pozostało na miejscu, zdobiąc centralny punkt sali dell’Albergo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *