BlachonObraz jest tak wykadrowany, że widzimy jedynie fragment słonia, a raczej słonicy, ponieważ między tylnymi nogami zwierzęcia rozciągają się damskie, różowe figi. Tuż obok na trawie leżą majtki w panterkę, prawdopodobnie męskie. Do… okolicy ogona słonicy dostawiona jest drabina, ale nie widzimy nic poza tym. Jeszcze jeden szczegół: zwierzę zadziera przednią nogę, jak kokietki na starych filmach podczas pocałunku. Cóż to za perwersja? Wszystko wyjaśnia tytuł: Tarzan i słoń oraz autor, którym jest Roger Blachon.

Ilustrator Joyce’a.

Blachon urodził się w 1941 roku w alpejskiej miejscowości o romantycznej nazwie Romans. Pracował głównie jako nauczyciel grafiki i rysunku w Paryżu. Swoje satyryczne obrazki publikował dla wielu czasopism, m.in. „Planete”,”Lui” czy „Pentahouse”. Był także ilustratorem opowiadań dla dzieci. W Polsce Roger Blachon znany jest z rysunków do książeczki Jamesa Joyce’a (ten od Ulissesa) Kot i diabeł. Jego prace można spotkać także na puzzlach artystycznych, a to za sprawą charakterystycznej kreski i humorystycznych przedstawień.

Ostry rysik satyry.

blachonGrafiki Blachona są pełne ironii i dowcipu. Potrafił on dostrzegać absurdy ówczesnych czasów i komentować je w sposób elokwentny, acz niepozbawiony ostrza satyry. Szczególnie zwraca uwagę w jego pracach dosyć kontrowersyjny dobór tematów i czarny humor, ale wszystko łagodziły pewne niedomówienia i uproszczenia w obrazowaniu, charakterystyczne dla grafików (np. satyrycznych obrazków Andrzeja Mleczki). Społeczeństwo francuskie musiało mieć się na baczności, gdyż Blachon potrafił wykpić nawet fascynację jednym z piłkarzy. Na pewnym obrazku nauczyciel, ucząc gramatyki, wmawia dzieciakom, że wyrazu Zidane się nie odmienia, bo ZiZu jest tylko jeden.

Blachon rugbista.

Zresztą sport był dla Blachona bardzo ważny. Wiele jego prac ukazało się właśnie w gazetach sportowych. W szczególności upodobał sobie grę w rugby, co również odzwierciedliło się w jego rysunkach. Warto nadmienić, że Roger Blachon czynnie uprawiał tę dyscyplinę. Zmarł w Marsylii w 2008 roku, pozostawiając po sobie wiele prac, które gdzieś panoszą się po szpaltach francuskich dzienników i dodatków sportowych.

Tarzan i słoń

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *