Renoir obraz ten namalował spędzając poranki w ogrodzie przy ulicy Cortot w Paryżu. Jego modelką była piękna Jeanne, młodziutka kochanka malarza. Towarzyszyła jej siostra Estelle – drobniutka dziewczynka spoglądająca na zgrabną postać na huśtawce. Młodą kobietę adorują dwaj mężczyźni.

„Huśtawka” Renoira to jeden z tych obrazów doby impresjonizmu, który spełnia właściwie wszelkie postulaty stylu. Nic dziwnego – Renoir był przecież jednym z twórców tego nurtu. Artystą o talencie równie wielkim, co jego miłość i uwielbienie dla piękna kobiet. I właśnie ten kunszt i doskonałe wpisanie się w niebywale popularny pod koniec XIX wieku styl sprawiły, iż obraz ten szybko docenili muzealnicy, którzy w 1929 roku, dziesięć lat po śmierci autora, włączyli go do muzeum. Dziś „Huśtawkę” podziwiać można na wystawie Muzeum posiadającego największe zbiory dzieł impresjonistów – Musée d’Orsay w Paryżu.

Obraz, jak większość sielskich scen impresjonistów, zdaje się być ujęciem zupełnie przypadkowym. Wydaje się, że można było znaleźć lepsze ustawienie modeli, bardziej wyważone i uporządkowane. Jednak właśnie ten kadr sprawia, iż zdaje się jakbyśmy patrzyli na fotografię. Fotografię niebywale barwną i pełną światła. Wszakże Renoir – przedstawiciel stylu, który jak żaden inny potrafił „bawić się” światłem – „Huśtawkę” zbudował z kontrastujących barw, plam kolorów oraz światła. Właśnie promienie słońca tworzą postaci i scenografię obrazu. To one wyciągają na wierzch kolorową tęczę barw strojów modeli, fakturę ogrodowej ścieżki oraz drzew. W kontraście jest tło obrazu. Ciemna głębia parku sprawia, iż właśnie scena dziejąca się na froncie jeszcze bardziej mieni się przed oczami obserwatora.

Patrząc na obraz Renoira, nie sposób nie pomyśleć o dziełach, z których zdawał się czerpać garściami. Fragonarda – też przecież malującego kobiety zaznające przyjemności relaksu w ogrodzie – czy też Watteau. To właśnie ich radosna, pełna paleta barw zdaje się przebrzmiewać w sztuce Renora. Świeżość, lekkość barw dopełniających to znak rozpoznawczy jego malarstwa. Malarstwa, którego nigdy nie mamy dość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *