Tak jak Monet kojarzy się z nenufarami, a Peter Bruegel Starszy z obrazami przedstawiającymi sceny z życia niderlandzkich chłopów, tak na myśl o Rafaelu Santim, znanym także jako Rafaello, do głowy przychodzą przede wszystkim przedstawienia Madonny. A wśród nich, na pierwszy plan wybija się Madonna ze szczygłem – przepiękna sielanka, z ponurym memento ukrytym „między wierszami”.

Madonna ze szczygłemPrzyglądając się dziełu powstałemu około 1506 roku, który dziś podziwiać można w Galerii Uffici we Florencji, widzimy idylliczną scenę ujmującą czułością. Oto doskonale piękna, młoda Madonna pilnuje dwójki chłopców, którzy tulą w swoich dłoniach bezbronnego szczygła. Maleńki Jezus i przyszły św. Jan Chrzciciel, niezwykle uroczy i pulchni wydają się być parą całkowicie zwykłych dzieci. A jednak, mimo pozornego spokoju tych wizerunków, uważa się, iż symbolika dzieła kryje w sobie zwiastuny przyszłych wydarzeń z biografii obydwu chłopców.

Po pierwsze – księga. A dokładnie Sedes Sapientiae. To ona ma przypominać obserwatorowi, iż dwaj mali chłopcy to nie zwyczajne, bawiące się dzieci. Jest ona bowiem symbolem objawienia, które miało się dokonać za sprawą Jana Chrzciciela, czyli chłopca przedstawionego z przepaską na biodrach. Właśnie on miał bowiem w Jezusie rozpoznać Mesjasza – boskiego syna i Zbawcę. O tym, jaka rola w tym niebiańskim planie odegra Jan, przypomina miseczka przywiązana do pasa chłopca. Niemniej ważnym elementem jest także szczygieł, troskliwie głaskany przez małego Jezusa. Ptak ten, według świętego Izydora z Sewilli ma bowiem symbolizować mękę i śmierć Chrystusową. Ale także dobrą nowinę – jego późniejsze zmartwychwstanie. Dlaczego szczygieł? Dawniej wierzono bowiem, iż ptaki te żywią się cierniami ostów, do złudzenia przypominającymi ciernistą koronę, która spoczęła na głowię Jezusa. Co więcej, wg średniowiecznych legend ptak ten, miał wyjmować z głowy konającego Chrystusa ciernie, a kontakt z jego krwią sprawił, iż jego dziób na stale zabarwił się na czerwono.

Madonna ze szczygłem” jest więc dziełem znacznie bardziej poważnym, niż wydawać by się mogło na pierwszy rzut oka. I trudno się temu dziwić – Renesans był przecież okresem zagadek i tajemnic, które tak bardzo kochali w swoich obrazach ukrywać najwybitniejsi artyści epoki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *