Jest to zapewne najbardziej kuriozalne dzieło, absolutnie niepowtarzalne, jakiego żaden inny artysta grafik na świecie (z całym szacunkiem) Ci nie zaprezentuje. Nie brzmi to zbyt skromnie, ale cóż na to poradzę. Takie to właśnie jest.

Tymi słowami Maurits Cornelis „M.C” Escher opisywał bratu jedno ze swoich dzieł, niemniej da się w ten sposób podsumować całą jego twórczość, która wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Jego prace odbiegają bowiem od tego, co zazwyczaj nazywamy dziełami sztuki.

Urodził się w 1898 w Leeuwarden (Holandia), większość dzieciństwa spędził jednak w Arnehm. Kiedy nie zdał matury, postanowił studiować projektowanie budynków i zapisał się do Szkoły Architektury w Haarlem. Dość szybko (po tygodniu) postanowił zmienić kierunek na grafikę. W podjęciu takiej decyzji niebagatelną rolę odegrał nauczyciel Samuel Jessuru de Mesquita, który docenił rysunki Eschera. Zaraz po szkole wyjechał do Włoch, gdzie założył rodzinę i gdzie przede wszystkim zdobył sławę, tworząc setki rysunków przedstawiających głównie pejzaże renesansowej architektury oraz malownicze krajobrazy. Oczarowany pięknem Italii rysował wszystko, co go otaczało. Niestety nieciekawa sytuacja polityczna w latach 30-tych XX wieku zmusiła Escherów do opuszczenia ukochanego kraju. Przenieśli się najpierw do Szwajcarii, a po dwóch latach do Belgii, by w 1941 powrócić na zawsze do Holandii. Zmiana otoczenia wpłynęła również na zmianę tematyki dzieł. Od tamtej pory oddał się bowiem tworzeniu trompe l’oeil, czyli malarskich iluzji.

źródło: https://www.art-puzzle.pl

Z inspiracji andaluzyjskimi mozaikami powstał słynny cykl drzeworytów zatytułowany „Metamorfozy”. Łatwo dostrzec w nim fascynację artysty płynnością kształtów, tym jak jeden obiekt przekształcić można w zupełnie inny. Jeśli np. przyjrzymy się pracy „Niebo i woda”, zauważymy jak lecące gęsi, wraz z obniżeniem się płaszczyzny, przeistaczają się w ryby. Nie bez powodu, ten właśnie okres jego twórczości najczęściej określa się jako„regularny podział płaszczyzny”. Jednakże z największym, jak do tej pory, podziwiem spotykają się jego litografie nazwane wspólnym mianem „Niemożliwe konstrukcje”. Przedstawiają one zupełnie wyimaginowane przestrzenie, będące zaprzeczeniem podstawowych praw fizyki i optyki. Całkowicie nierealna perspektywa pozwala oglądać prezentowane miejsce zarazem z góry, jak i z dołu. To sprawia, że odbiorcy w pierwszym momencie trudno się zorientować, na co właściwie spogląda. Escher chętnie eksperymentuje również z wymiarami, przykładając trzeci na dwuwymiarową płaszczyznę. Tak jest np. w przypadku najbardziej chyba znanej litografii Eschera pt. „Belweder”, gdzie głębia myli się z szerokością i w której znajdziemy także figurę niemożliwą – sześcian Neckera.

Escher w ciągu całego swojego 74-letniego życia stworzył 448 litografii i drzeworytów oraz ponad 2000 rysunków i szkiców. Do tego wszystkiego, zajmował się także tworzeniem ilustracji do książek, projektowaniem gobelinów, znaczków oraz murali. Wypracował styl tak charakterystyczny, że niemożliwy do podrobienia. Królują w nim przede wszytskim nieograniczona wyobraźnia w połączeniu z matematyczną logiką. Matematyka jest jednocześnie językiem i kluczem jego sztuki. To z jednej strony zabawa perspektywą wbrew zasadom geometrii, z drugiej konstruowanie światów i figur w oparciu o szczegółowe obliczenia. Eschera często zalicza się do nurtu op-artu, jednak jego sztuka to coś więcej niż zwykłe zabawy ze zmysłami i graficzne iluzje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *