Działo się w Polsce w mieście Krakowie w gmachu Magistratu przy placu WW. Świętych pod L. 2. przed podpisanym notariuszem, dnia 11. jedynastego marca 1920. tysiąc dziewięćset dwudziestego roku*.

utagawa hiroshige
Utagawa Hiroshige, „Rozpogodzenie po śnieżycy w Kameyama”

Tak zaczyna się akt prawny, dzięki któremu Muzeum Narodowe w Krakowie stało się właścicielem ogromnej kolekcji dzieł sztuki zgromadzonej przez Feliksa Mangghę Jasieńskiego. Mikroskopijny wyimek z tych zbiorów jest obecnie prezentowany w Kamienicy Szołayskich im. Feliksa Jasieńskiego, w ustanowionym przez akt dotacyjny oddziale MNK.

Od czasu, kiedy Jasieński przekazał misternie gromadzone dzieła minęło 95 lat. Jego wolą było, aby kolekcja stała się dobrem narodowym, prezentowanym w całości dla wszystkich miłośników sztuki. Dziś zbiory te zostały rozproszone i tylko okazjonalne wystawy, takie jak trwająca „Od Japonii do Europy. Rzeczy piękne i użyteczne” przypominają nam postać wielkiego mecenasa sztuki.

Polskie malarstwo i rzeźba

Wystawa została zorganizowana przez kuratorów w taki sposób, aby duchowym przewodnikiem po niej był sam gospodarz, czyli Jasieński. Stąd na ścianach zawisło wiele jego portretów, a komentarze pochodzą z jego pism, m.in. monumentalnych Mangghi francuskiej i Mangghi polskiej. Pierwsza część wystawy prezentuje dzieła najważniejszych twórców Młodej Polski oraz ich szkice i studia, mające dla kolekcjonera nawet większą wartość. W jednym miejscu można zobaczyć Helenkę z wazonem St. Wyspiańskiego, Wóz z sianem J. Pankiewicza, Na nieznaną nutę J. Malczewskiego, płótna J. Mehoffera, S. Dębickiego czy pejzaże A. Świeszewskiego. Nie zabrakło również portretów Mangghi malowanych przez jego najlepszego przyjaciela – Wyczółkowskiego. Wielkim nieobecnym był zaś W. Podkowiński, którego słynny Szał uniesień został przecież uratowany przez mecenasa od zniszczenia z ręki autora.

Japonika: niezwykłe drzeworyty

Japońska sztuka była dla Jasieńskiego niekończącym się źródłem inspiracji i zachwytu. Barwne drzeworyty zaprezentowane na wystawie pokazują podwójny charakter sztuki Kraju Kwitnącej Wiśni. To z jednej strony obrazy Utagawy Hiroshige, autora dzieła Rozpogodzenie po śnieżycy w Kameyama, który próbował oddać piękno i bogactwo krajobrazu. Z drugiej to fantastyczne kreatury i zupełnie inny świat – świat wyobraźni nieskrempowanej tak jak w dziecięcym umyśle.

Słynne i niepokojące ryciny

Feliks Jasieński bardzo upodobał sobie ryciny i grafiki. Dlatego też ostatnia część wystawy obfituje w akwaforty, akwatinty, miedzioryty i grafiki suchą igłą. Mało kto wie, że to dzięki Jasieńskiemu w Polsce znajdują się prace autorstwa Francisco José de Goya y Lucientes, w tym najbardziej znana akwaforta Gdy rozum śpi, budzą się demony z cyklu Los Caprichos. Na dłużej warto zatrzymać się przy rycinach autorstwa niemieckich artystów, m.in. Maxa Klinger.

Jasieński walczył „o jej [sztuki polskiej – MB] rozkwit jak najbujniejszy we wszystkich kierunkach na gruncie własnym”. Kto rozumie tę ideę, byłby jego przyjacielem, co można sobie poczytywać jako zaszczyt.

*Cyt. za B. Gumińska, Feliks Manggha Jasieński: „Wszyscy marzymy by dosięgnąć księżyca”. Oryginalny artykuł znajduje się w Dziale Głównego Inwentaryzatora MNK.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *