W czasach wiedźm i czarowników – a w każdym razie w czasie kiedy w nie wierzono – jednym z największych wydarzeń dla ludzi obdarzonych tymi magicznymi zdolnościami były sabaty. Te spotkania pełne szatańskich pobratymców, odbywające się przy świetle księżyca w jego najbardziej dostojnej fazie, budziły przerażenie oraz niezdrową ekscytację. I choć zapewne nigdy nie miały miejsca, stały się inspiracją dla sztuki, a w tym malarstwa. I chyba nikt nie stworzył bardziej przejmującej wizji sabatu niż Francisco Goya.

Goya, jeden z najbardziej znanych romantycznych malarzy, fascynował się wszystkim tym co magiczne i ezoteryczne. Diabły, czarownice i demony idealnie pasowały do nastroju jego niepokojącej sztuki, która nierzadko określana była wręcz jako antykościelna. Sabatom czarownic poświęcił całą malarską serię, na którą składa się sześć obrazów, z których prawdopodobnie najwięcej emocji wzbudza dzieło określane niekiedy jako Wielki Kozioł, który powstał na specjalne zamówienie księżnej Osuny, lubująca się w malarstwie Goi.

źródło: http://www.art-puzzle.pl

Sabat czarownic w wykonaniu Goi to dzieło przerażające. Diaboliczna postać Wielkiego Kozła Baphometa zaprezentowanego jako Dionizos, czego symbolem jest wieniec z liści dębowych na jego rogach, oraz masa odrażających wiedźm i jeszcze bardziej odrażających ofiar, jakie składały Baphometowi. Szkielety i trupy dzieci nabitych na pal to chyba najbardziej makabryczne elementy krajobrazu. Choć przyglądając się wykrzywionym twarzom czarownic, można zastanowić się czy żywi nie są potworniejsi od zmarłych.

Analizując obraz specjaliści zwrócili uwagę na fakt, iż wizja spotkania Wielkiego Kozła z czarownicami stanowi diaboliczną paralelę motywu ostatniej wieczerzy Chrystusa. Na obrazie Baphometa byłby więc Jezusem, jego towarzyszki zaś karykaturą dwunastu apostołów. Choć nie sposób teorii tej zweryfikować empirycznie, trafność tych obserwacji wydają się potwierdzać inne obrazy hiszpańskiego artysty, który prezentował wątki chrześcijańskie w czarnym lustrze, a dobrym tego przykładem jest obraz Lot czarownic o kompozycji zbliżonej do standardowych scen przedstawiających motyw Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, takiej jak choćby przedstawiona przez Nicolasa Poussina.

Obrazy Goi niepokoją, wywołują emocje graniczące ze skrajnościami. I właśnie to decyduje o tym, iż sztuka tego malarza znajduje się w każdym podręczniku historii sztuki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *