Uchodził za jednego z prekursorów impresjonizmu – i rzeczywiście, w jego obrazach wyraźnie widać zapowiedź tego dominującego pod koniec XIX wieku. Sztuka Maneta to jednak coś więcej niż odważne zerwanie z akademizmem oraz ucieczka od obiektywnego realizmu. I doskonałym tego przykładem jest jeden z najciekawszych portretów, który wyszedł spod pędzla artysty – Bar w Folies-Bergère.

Obraz ten znać musi każdy, kto choć trochę interesuje się sztuką. Zupełnie niezwykły portret Suzon, modelki Maneta oraz kelnerki w Folies-Bergère to przykład głębokiego zrozumienia sztuki – tak jej idei, jak i roli. Na pierwszy rzut oka wydaje się dość typowy. Oto zamyślona do granicy nieobecności kobieta stoi za ladą pełną naczyń, szkła, butelek alkoholu, owoców oraz kwiatów. Jej zadumana twarz okazała się być tak inspirująca, iż natchnęła Jacka Kaczmarskiego do napisania piosenki o tym samym tytule co obraz, australijskiego malarza, Johna Bracka zaś do narysowania obrazu The Bar.

To, co jednak sprawia, iż o obrazie pisze się w podręcznikach sztuki, jest rzeczywistość baru odbita w lustrze za plecami Suzon. To w nim obserwujemy całą śmietankę paryskich znakomitości, crème de la crème artystów czasów Maneta. Pełne energii, radosne otoczenie barowego bufetu zdaje się kompletnie nie pasować do nastroju modelki.

Jak twierdzą specjaliści, ta dwoistość przedstawienia, którą Manet miał zaczerpnąć ze sztuki Diego Velázqueza, to malarskie przedstawienie platońskiej idei świata, będącego jedynie odbiciem idei. Nieobecna Suzon zmusza nas do spojrzenia na bawiących się ludzi swoimi oczami – nie jest ich członkiem, może jedynie przyglądać się frywolnemu bogactwu, którego zapewne nigdy nie osiągnie. Tak jak w platońskiej metaforze jaskini, człowiek nigdy nie mógł dosięgnąć boskiej, doskonałej idei. Lustro – tak u Maneta, jak i Velázqueza – staje się medium, które pokazuje rzeczywistość, jednocześnie zniekształcając i całkowicie oddzielając od prawdziwej sceny obrazu. Scena odbita w szkle na zawsze pozostanie poza naszym zasięgiem.

Suzon i Bar w Folies-Bergère są więc zadumą nad naturą rzeczywistości, tym co jest prawdą, a co jedynie wydaje się nią być. I tym też jest malarstwo Maneta – głęboką refleksją nad sztuką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *