Ona była piękna i niewinna, on młody, zakochany i pełen pasji. Jego matka zaś, choć piękna, znana była z okrutnej zazdrości. Ich miłość, pełna pożądania i namiętności mogła mieć tragiczny koniec. Los – a może same bóstwa – zadecydował jednak inaczej. On w końcu przebaczył jej zachłanną ciekawość, uratował przed snem i wyniósł na sam Olimp, gdzie wreszcie piła nektar i spożywała ambrozję w boskim towarzystwie.

Mit o Erosie, lub – jak woleli go nazywać antyczni Rzymianie – Kupidynie/Amorze i Psyche to prawdopodobnie jeden z ciekawszych oraz bardziej inspirujących motywów mitologii greckiej. Historia porwania urokliwej śmiertelniczki przez Erosa – ucieleśnienie miłości i pożądania, rozpalała wyobraźnię artystów, specjalistów oraz zwykłych śmiertelników, zauroczonych jej uniwersalnością. Jeśli wierzyć bowiem religioznawcom i filozofom, mit ten to nie tylko kolejna historia boskich potyczek i namiętności, w których najbardziej cierpieli ludzie, ale alegoria miłości – a ta może być zarówno piękna jak i okrutna. Psyche brutalnie ukarana najpierw przez swego kochanka, a następnie przez jego matkę – Afrodytę, jest ucieleśnieniem miłości łagodnej, jednoczącej. Eros to niszczące pożądanie i dzikość serca, zdolny tak do miłości, jak i nienawiści. I właśnie dlatego, dzieje Psyche i Erosa tak chętnie opowiadali artyści, czuli na wszelkie historie wiele mówiące o nas samych.

Z opowieści tej artyści najchętniej wybierali moment budzenia Psyche z klątwy wiecznego snu przez Erosa – pocałunek ukochanego, jakże popularny motyw europejskich baśni, legend i bajek! Przedstawiał on wszakże ostateczny trumf miłości dobrej i łagodnej, zwycięstwo życia nad śmiercią. W rozlicznych przedstawieniach mamy więc smukłe i urodziwe sylwetki bohaterów – zawsze spleceni w tym samym uścisku, spotykając się ponownie po dramatycznym rozstaniu. Tak przedstawiali ich antyczni artyści, tak zaprezentował ich w swojej rzeźbie Antonio Canova, taki kształt nadali im także Van Dyck, Gérard czy Lagrenée.

Zupełnie inaczej do tematu podszedł jednak William-Adolphe Bouguereau, przedstawiciel francuskiego akademizmu, który z dorobku antyku czerpał całymi garściami. Amora i Psyche malował nieraz, w tym najbardziej znanym obrazie zdecydował się odejść od tradycyjnego przedstawienia dwójki młodych dorosłych. W przepełnionej czułością scenie zaprezentował bohaterów jako dzieci – pełne niewinności, pyzate i pulchniutkie stworzenia. Kupidyn jest więc małym, uskrzydlonym chłopcem, Psyche zaś dziewczynką ze skrzydłami motyla. Unoszą się oni przytuleni w niebiosa – poza czasem i miejscem, tak jakby o ich miłości zadecydowano gdzieś indziej, niż w ich własnych sercach. Byli tam, są i będą – dwójka zakochanych, którym udało się ocalić miłość, mimo tak licznych przeciwności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *