Adela była piękna ze swoją porcelanową twarzą ozdobiona delikatnym różem rumieńca, które zdobiły jej twarz jak kwiaty zdobią wspaniały wazon. Czerwone wargi w kształcie serca, zdawały się ciągle szeptać zmysłowe wyznania. Ciemne oczy i ciemne włosy stanowiły wspaniałą oprawę tego delikatnego oblicza. Adela była kobietą piękną i taką pozostanie na zawsze. Dzięki niebywałemu wręcz talentowi Gustava Klimta.

Portret Adele Bloch-Bauer I, zwany też Złotą Adelą” to obraz wart tak milionów na jaki go wyceniono, jak i filmu, który powstał inspirowany jego historią. Uznawany za jedno z największych osiągnięć austriackiego symbolisty oraz prawdziwego mistrza bogatej secesji, stał się w pewnym momencie wręcz „ikoną austriackiej tożsamości kulturowej”, a bój o to wybitne dzieło pomiędzy rodziną sportretowanej kobiety a Republiką Austrii, który rozpoczął się pod koniec XX w. był na językach wszystkich tych, którzy choć odrobinę interesują się sztuką.

Niezwykły portret Adeli powstał w pracowni Gustava Klimta w okresie, który nie bez powodu nazywa się złotym. Niezwykle ozdobne i bogate dzieła ściśle nawiązywały bowiem do włoskiej sztuki – zwłaszcza zdobionych płatkami złota mozaik w kościołach, które Klimt podziwiał podczas pobytu w Italii. Wpływ musiały mieć także prawosławne ikony – to bowiem wizerunek świętych przypomina Adela i inne kobiece portrety z tego okresu twórczości. W portrecie przebrzmiewają także echa japońskiego drzeworytu i malarstwa okresu Edo, które zdobyło uznanie w Europie na początku XX w.

Dzieło to łączy w sobie wszystkie najbardziej charakterystyczne elementy sztuki secesyjnej. Twarz, ramiona oraz fragmenty rąk kobiety zostały zaprezentowane w sposób naturalistyczny, zaś ozdobna szata Adeli oraz tło to mozaika abstrakcyjnych ornamentów oraz wzorów. Przyglądając się zdobieniom doszukać można się właściwie elementów z każdego okresu i każdej kultury – to bogactwo formy połączone z pełnym emocji oraz wyrazu portretem stanowiło najbardziej rozpoznawany motyw twórczości Klimta.

Każdy, kto choć raz zachwycił się piękną Złotą Adelą powinien obejrzeć film opowiadający dzieje obrazu oraz długą drogą jaką Maria Altman, dla której Adela była ciotką stoczyła, aby odzyskać spadek po swojej rodzinie. Choć filmowy scenariusz „Złotej damy” z Helen Mirren w roli głównej, jest wersją mocno uproszczoną i spłyconą, doskonale pokazuje jakie emocje portret ten może wzbudzać. To bowiem najlepsze świadectwo tego, iż mamy do czynienia z dziełem wielkim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *