Nie ma bardziej tajemniczej kobiety niż Mona Liza. La Gioconda wzbudzała emocje już w chwilę po namalowaniu – tajemniczy uśmiech modelki Leonarda da Vinci przez setki lat prowokował wielu do mniej lub bardziej absurdalnych teorii. Nic dziwnego. Dla jednych uśmiech ten był radosny, inni widzieli w nim ślady smutku. W końcu, po ponad 500 lat od powstania możemy powiedzieć właściwie z pewnością: Mona Liza była szczęśliwa!

W sukurs specjalistom interpretującym uśmiech Mona Lizy przyszli naukowcy z Uniwersytetu we Fryburgu. I wcale nie byli to eksperci historii sztuki, a neurobiolodzy, którzy zaplanowali interesujący eksperyment. Twarz sportretowanej kobiety przygotowano w ośmiu wersjach – każda różniła się wyrazem mimicznym, w tym cztery były coraz smutniejsze, kolejne cztery zaś weselsze od oryginału. Wszystkie kopie zostały następnie pokazywane badanym w kolejności – aż 30 razy. Następnie oceniano, który z nich jest szczęśliwy, który zaś smutny.

Efekt? Oryginał powstały w pracowni renesansowego mistrza aż w 97 proc. przypadków określono jako szczęśliwy.

Wyniki skomentował autor badania Juergen Kornmeister, który nie krył zaskoczenia tym, co udało się ustalić. Tak ogromna przewaga głosów za „teorią szczęśliwej Giocondy” wydaje się stać w sprzeczności z emocjami jakie tajemniczy uśmiech modelki wzbudzał przez stulecia. Trudno jednak wynik badania uznać za przypadkowy.

Choć badanie wydaje się wskazywać, iż większość z nas w twarzy modelki widzi radość, wcale nie kończy to wielu przeróżnych dyskusji na temat tego, kim ona właściwie jest. Choć powszechnie uważa się, iż jest to Lisa Gherardini, czyli małżonka florenckiego kupca, tak proste tłumaczenie nie wszystkich przekonuje. Są bowiem i tacy, którzy w twarzy tej widzą dopatrują się rysów Giacomo Caprottiego, młodego ucznia Leonardo, z którym malarz miał mieć jakoby romans. Inni twierdzą, iż Mona Lisa to matka Leonarda, a są i tacy, którzy chcieliby w niej widać portret samego autora!

Tajemnicza Mona Lisa, choć szczęśliwsza, niż sądziliśmy, zapewne mimo wszystko nadal będzie tajemnicza. Bo przecież właśnie z tego powodu tak bardzo ją wszyscy podziwiamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *