Dama z gronostajem – choć akurat idei dotyczących tego, co przepiękna kobieta prosto z renesansu trzyma na rękach jest co najmniej kilka – to najbardziej popularne dzieło malarskie, które podziwiać można w Polsce. Co więcej, przez jakiś czas można było za darmo! Odkupione niedawno przez Skarb Państwa, 19 maja trafiło do krakowskiego Muzeum Narodowego – akurat na Noc Muzeów. Przez kilka tygodni obejrzało go przeszło 25 tysięcy miłośników malarstwa. Co sprawia, że Dama z gronostajem przyciąga takie tłumy?

źródło: http://www.art-puzzle.pl/

Oczywiście fenomen ten tłumaczyć można magią nazwiska. Każdy obraz Leonarda da Vinci jest muzealnym hitem, który często stanowi o sile jego kolekcji. Bardzo jednak możliwe, iż to, co sprawia, iż Damę ogląda każdy, kto ma na to okazję tkwi w jej tajemniczości. O obrazie bowiem więcej spekulujemy, niż wiemy.

Portret damy z gronostajem został namalowany ok. 1490 roku i jak dziś się uważa, przedstawia on Cecylię Gallerani – niezwykłą jak na swoje czasy kobietę, która znana była ze „skandalicznego” związku z księciem Mediolanu i wielkim mecenasem Leonara da Vinci – Ludwikiem Sforzą. Co ciekawe, to kim jest urodziwa dama dowiedzieliśmy się stosunkowo niedawno dzięki wysiłkom specjalistów w dziedzinie sztuki – kiedy bowiem obraz trafiał do kolekcji Czartoryskich, była ona całkowicie anonimowa.

W jaki sposób uznano, iż Dama to właśnie Cecylia? Przez gronostaja! Gronostaja, który zresztą uznawany był w przeszłości za fretkę czy łasicę – w istocie bowiem Leonardo da Vinci bardziej „stworzył” zwierzę niż faktycznie je namalował. Założenie, iż mamy jednak do czynienia z gronostajem sprawia, iż wszystkie części tajemniczej układanki trafiają na swoje miejsce. To w jego nazwie bowiem zaszyfrowany jest prawdziwy „Kod da Vinci”. Zwany w czasach antycznych jako „galé” nie tylko stanowi bowiem człon nazwiska modelki, ale także przezwisko jakie nadano księciu Sforzy, kochankowi Cecylii. Otrzymał je wraz z Orderem Gronostaja, którego był kawalerem i które to przeniósł na swoje godło.

Obraz kryje w sobie jednak jeszcze jedną tajemnicę. Został on bowiem namalowany w czasie, kiedy Ludwik miał żenić się z Beatrice d’Este, jednak Ludwik niechętny był zakończeniu związku z uchodzącą za wyjątkowo inteligentną Cecylią. Do tego stopnia niechętny, iż jak twierdzą badacze, uroczy gronostaj namalowany na rękach miał także łagodnie zakrywać krągłość jej brzemiennego ciała.

Dama z gtonostajem to prawdziwa perła w koronie malarstwa Leonardo da Vinci. Niezwykle symboliczna, zagadkowa zachwyca swym wdziękiem i naturalnym pięknem. I czy możemy się więc dziwić się tym dziesiątkom tysięcy fanów nawiedzających Muzeum Narodowe?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *