Około roku 1478 Leonardo da Vinci stworzył obraz “człowieka idealnego”. Szkic mężczyzny, wpisanego jednocześnie w okrąg i kwadrat, znajdującego się w dwóch pozycjach, to dzieło, które do dziś uznawane jest za wzór piękna ludzkiego ciała. Chyba każdy historyk sztuki zgodziłby się ze stwierdzeniem, iż takiego piękna i harmonii można szukać “ze świecą”. Trochę innego zdania są dzisiejsi chirurdzy.

10 modułów

Człowiek witruwiański powstał jako ilustracja do fragmentu traktatu O architekturze ksiąg dziesięć, które napisał Witruwiusz. Ten żyjący w I wieku p.n.e. rzymski inżynier i architekt wojenny twierdził, że zna doskonałe proporcje ludzkiego ciała. Według niego wysokość człowieka idealnego to 10 modułów (jeden moduł wysokość głowy, mierzona od nasady włosów do brody lub otwarta dłoń). Również rozpiętość ramion dorosłego człowieka równa jest w przybliżeniu jego wysokości. Proporcje te zostały przedstawione właśnie na szkicu, który wykonał da Vinci.

Harmonia Wszechświata?

Człowiek witruwiański stał się na tyle sławny, że próby interpretacji obrazu podejmowane są do dziś. Zapewne jeszcze w szkole słyszeliśmy, że poprzez wpisanie człowieka w okrąg, autor pragnął pokazać, że ludzie są odbiciem nieba, a wpisując go w kwadrat – że są odbiciem ziemi. Można więc pokusić się o stwierdzenie, iż wszyscy ludzie na ziemi reprezentują mikrokosmos Wszechświata. W rzeczywistości trudno odgadnąć, co chodziło artyście po głowie podczas szkicowania. Być może nie miał on na celu ukazywania żadnej symboliki, a chciał jedynie pokazać, że idealne ciało człowieka zachowuje geometryczną harmonię. Trzeba jednak przyznać, iż nagi mężczyzna przestawiony na obrazie jest doskonały nie tylko pod względem wymiarów, ale także budowy ciała. Są jednak osoby, które nie do końca zgadzają się z tym stwierdzeniem.

Ideał nie do końca idealny

Jak twierdzi dr Hutan Ahrafian, zajmujący się wykładaniem chirurgii w Imperial College London, człowiek witruwiański ma pewną skazę. Jest nim przepuklina, mieszcząca się nad lewą pachwiną. To charakterystyczne zgrubienie dotyka 1 na 3 mężczyzn i 1 na 30 kobiet. I to nie tylko dziś, lecz także (najwyraźniej) setki lat temu. Okolice pachiwny to miejsce szczególnie narażone na powstanie przepukliny, gdyż miejsce to jest po prostu bardziej delikatne od innych i mniej odporne na działanie szkodliwych czynników.

Schorzenie to może być bardzo groźne dla zdrowia. Istnieje nawet prawdopodobieństwo, że da Vinci wzorował się na już nieżyjącym modelu, którego zabiła właśnie przepuklina. A nawet jeśli mężczyzna żył, to artysta prawdopodobnie nie wiedział, że zgrubienie, które przenosi na papier jest nienaturalne i może być dla modela poważnym zagrożeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *